Cieszę się, że jestem świadkiem historii i tego niewiarygodnego wyczynu w pięknym stylu. Minimalna przegrana z Chinkami i remis z Rosjankami pokazuje, że nasze Panie walczyły o każdy punkcik. (foto.Pzszach)
Po zakończeniu 42. Olimpiady Szachowej w Baku powiedzieli:
Kapitan drużyny kobiet Marek Matlak: "Eksperci
międzynarodowi nie stawiali na Polskę, jednak nasze dziewczyny nic sobie
z tego nie robiły i po prostu wygrywały mecz za meczem. Znakomicie
spisały się najmłodsze. Mariola Woźniak zakończyła zawody, jako jedyna
zawodniczka, która nie straciła nawet pół punktu wygrywając sześć
pojedynków, a Klaudia Kulon zdobyła najwięcej w naszej drużynie dziewięć
punktów. Nie zawodziły również Karina Szczepkowska-Horowska, Jolanta
Zawadzka i liderka zespołu Monika Soćko".
Prezes Polskiego Związku Szachowego Tomasz Delega:
"Medal zdobyliśmy dzięki ogromnej woli zwycięstwa i pracy zespołowej.
Kiedy jedna z zawodniczek miała słabszy moment, koleżanki odrabiały
straty. Kiedy takich momentów nie było, to gromiły rywali. Pokonanie
takich ekip jak Rosja czy USA to ogromny sukces, gdyż przy nakładach
finansowych, jakie te państwa ponoszą na szachy, Polska jest
kopciuszkiem. Żadna z naszych zawodniczek nie ma sponsora, a utrzymują
się głównie z grania oraz nauki gry w szachy dzieci". żródło eurosport.onet.pl
1. Chiny 20 pkt
2. Polska 17 pkt3. Ukraina 17 pkt
4. Rosja 16 pkt
Panowie zajęli przyzwoite 7 miejsce.